🐍 Kredyt Frankowy Ugoda Z Bankiem

Kredyt frankowy Źródło: Materiały prasowe. Osoby posiadające kredyt we frankach dzięki wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zyskały narzędzie, które może pomóc w domaganiu się Ugoda frankowa z mBank S.A. w 2023 roku – potencjalne zyski i pułapki dla Frankowiczów. Podmiotem, który dokłada obecnie zdwojonych starań, aby polubownie dogadać się z frankowiczami, jest mBank. Ten kredytodawca dość późno przystąpił do programu ugodowego i długo wzbraniał się przed zrównaniem oferowanych korzyści z tymi u Ugoda z Santander Consumer Bankiem jeszcze mniej korzystna niż kredyt frankowy. Przejdźmy jednak do konkretów. Co oferuje Santander Consumer Bank frankowiczowi, który jest na tyle zdesperowany, by podpisać tak sformułowaną ugodę? Otóż niewiele. Podatek od ugody z bankiem. Co istotne, to samo rozporządzenie reguluje też kwestie podatkowe związane z podpisanymi przez kredytobiorców ugodami frankowymi. Frankowicz, który podpisze ugodę proponowaną przez banki i uzyska korzyść w postaci obniżonego salda zadłużenia, nie będzie musiał zapłacić z tego tytułu podatku. Dopiero z chwilą kiedy RPP zaczęła podnosić stopy procentowe aż do obecnego pułapu 6,75 proc. kolejne banki zaczęły decydować się na ugody. W ofertach skierowanych do Frankowiczów oraz w artykułach promujących ugody akcentowany jest fakt, że ugoda oznacza pozbycie się ryzyka wzrostu kursu CHF. Ugoda z kolei powoduje wyłącznie obniżenie salda zadłużenia oraz jest związana z brakiem ryzyka zmiany kursu franka szwajcarskiego. Ugody z frankowiczami w banku PKO BP. Początek ugód miał miejsce na początku października 2021 roku i miał być odpowiedzią na oczekiwania klientów. W skład wchodzi: – przewalutowanie kredytu na WYGRYWAMY w Warszawie. Unieważnienie DWÓCH umów frankowych EKSTRALOKUM Kredyt Bank ( SANTANDER BP) i 305.834,59 zł oraz 50.088,53 zł dla naszych Klientów. Unieważnienie kredytu Santander Bank Polska (Ekstralokum) i 60.438,82 zł oraz 21.679,97 CHF dla naszych KLIENTÓW. Działalność gospodarcza w miejscu zamieszkania. Ugoda z bankiem a konsekwencje podatkowe. Bardzo istotną, aczkolwiek rzadko wspominaną kwestią, jest temat rozliczeń podatkowych po podpisaniu ugody z bankiem. Okazuje się bowiem, że umorzenie długu (nawet tego wirtualnego, opartego o tabele kursowe, które są masowo podważane w sądach) jest uznawane jako przychód podatkowy. Oznacza to, że zwolnienie z podatku PIT i CIT zostanie utrzymanie w dotychczasowym kształcie do 31 grudnia 2024 r. Przedłużenie obowiązywania tego rozporządzenia przyczyni się do polepszenia położenia kredytobiorców posiadających kredyt mieszkaniowy w walucie obcej – powiedział wiceminister finansów Artur Soboń. oJMK. Po gwałtownym skoku kursu franka w 2015 r. zaczął się dramat kredytobiorców i banków. Ci pierwsi walczą o obniżenie rat bądź anulowanie toksycznych kredytów, instytucje finansowe tworzą ogromne rezerwy na przegrane procesy. Ta walka wciąż trwa, a frank znów podrożał ze względu na osłabionego wojenną zawieruchą złotego. Czytaj więcej „Odfrankowienie” Odfrankowienie kredytu to zamiana kredytu w CHF na kredyt złotówkowy, jednak nie w taki sam sposób jak przy przewalutowaniu, które proponują banki w ramach ugody. Odfrankowienie to stwierdzenie nieważności klauzul indeksacyjnych. Polega właśnie na usunięciu z umowy niedozwolonych postanowień umownych i uznaniu, że frankowicz spłacał kredyt w zawyżonej wysokości. Skoro klauzule indeksacyjne są nieważne, to bank nigdy nie był uprawniony do przeliczania spłacanych rat wyrażonych w złotówkach na franki szwajcarskie. Kredyt indeksowany jest bowiem od samego początku kredytem złotówkowym i tak powinien być traktowany. Bank powinien dokonać zwrotu wszystkich nadpłaconych rat kredytu oraz tzw. spreadów, co skutkować będzie także zmniejszeniem wysokości aktualnych rat. Odfrankowienie dotyczy bowiem przeszłych oraz przyszłych rat. Równie ważne jest także to, że po przewalutowaniu niezmienne pozostają inne warunki umowy, a więc również nie zwiększa się oprocentowanie oraz pozostaje ono zależne od wskaźnika SABOR, nie zaś WIBOR, jak dla innych kredytów złotowych. Wykorzystując przykład powyżej opisanego kredytu, odfrankowienie kredytu oznacza zmniejszenie raty z 1549 zł do 704 zł, spadek zadłużenia wobec banku z 434,5 tys. zł do 197,5 tys. zł (zmniejszenie salda zadłużenia o niemal 240 tys. zł). Odfrankowienie kredytu dotyczy całego okresu umowy, co oznacza, że przez lata spłat nadpłacone zostało blisko 96,6 tys. zł, łączna korzyść z rozliczenia kredytu bez indeksacji to blisko 333,6 tys. zł. Dla drugiego przykładu zmieszczonego w tabeli łączna korzyść z rozliczenia kredytu bez indeksacji wynosi ponad 892 tys. zł. Unieważnienie umowy Skutkiem wyeliminowania klauzul indeksacyjnych z umowy kredytowej może być również nieważność kredytu indeksowanego. W przypadku kredytu indeksowanego należy zatem rozważyć unieważnienie umowy kredytu indeksowanego i żądanie od banku zwrotu wszystkich dotychczas wpłaconych kwot. Najprościej mówiąc, jest to nakaz doprowadzenia stanu zadłużenia obu stron do stanu faktycznego, który miał miejsce, zanim została podpisana umowa kredytu. Nakłada to obowiązek zarówno na bank, jak i na kredytobiorcę. Bank musi zwrócić klientowi wszystkie pobrane od niego odsetki, prowizje i spready. Kredytobiorca z kolei musi zwrócić całą kwotę faktycznie udostępnioną mu w ramach kapitału kredytu frankowego. Czytaj więcej Jak to wygląda na przykładzie. Jeśli zaciągnięto w banku kredyt na kwotę 270 tys., to tę kwotę trzeba w całości oddać do banku. Zgodnie z wyliczeniami do banku zostało spłacone już 218,5 tys. zł, co oznacza, że trzeba jeszcze dopłacić niemal 51,5 tys. zł. I to wszystko, łączne korzyści wynikające z takiego rozwiązania to 383 tys. zł. Dla drugiego przykładu zmieszczonego w tabeli łączna korzyść z rozliczenia nieważnej umowy wynosi ponad 1 mln zł. Wniosek o udzielenie zabezpieczenia W przypadku tak galopującego kursu franka szwajcarskiego warto złożyć wniosek w sądzie o udzielenie zabezpieczenia. Zabezpieczenie w przypadku roszczeń kierowanych przeciwko bankom polega na czasowym zawieszeniu obowiązku spłaty kredytu, pomimo że umowa kredytowa nadal obowiązuje i sąd jeszcze nie stwierdził jej nieważności. Sądy takie wnioski rozpatrują bardzo szybko, nawet w kilka dni. O uzyskanie zabezpieczenia frankowicz może starać się na każdym etapie postępowania sądowego. Wnosząc o zabezpieczenie przed pozwaniem banku, kredytobiorca i tak będzie musiał złożyć pozew przeciwko bankowi najpóźniej w przeciągu dwóch tygodni od uzyskania zabezpieczenia, a jeśli tego nie zrobi, udzielone zabezpieczenie zostanie uchylone i kredyt będzie trzeba spłacać na dotychczasowych warunkach. Nie można więc uzyskać zabezpieczenia i na tym poprzestać, postępowanie sądowe musi się wówczas odbyć. Jakie są koszty sprawy frankowej Pierwszym i najważniejszym wydatkiem związanym ze wszczęciem przeciwko bankowi sprawy jest koszt opłaty od pozwu. W praktyce koszt ten wynosi 1000 zł. Przy czym należy mieć na uwadze, że jeżeli decydujemy się na wystąpienie z dwoma roszczeniami (np. o zapłatę i o unieważnienie umowy), należy uiścić dwie osobne opłaty (łącznie 2000 zł). Jeśli decydujemy się na ustanowienie pełnomocnika to będzie trzeba wnieść opłatę skarbową – 17 zł od każdej osoby, która widnieje na umowie kredytowej. W toku sprawy może okazać się, że będzie potrzebna opina biegłego sądowego – to koszt 1–3 tys. zł. A także inne koszty związane np. ze stawiennictwem świadka na rozprawie czy koniecznością zgromadzenia materiału dowodowego. Koszty postępowania pokrywa strona przegrywającą sprawę. Oznacza to, że w przypadku wygrania sprawy przez kredytobiorcę sąd zasądza od banku na jego rzecz zwrot wszystkich dotychczas poniesionych przez niego kosztów, tj. opłaty od pozwu, opłaty od pełnomocnictwa, ewentualnej zaliczki na opinię biegłego, jak też tzw. koszty zastępstwa adwokackiego (oczywiście jeśli strona w danym procesie była reprezentowana przez pełnomocnika). Natomiast w przypadku przegrania sprawy przez kredytobiorcę dotychczas poniesione koszty nie podlegają zwrotowi kredytobiorcy, a nadto kredytobiorca będzie musiał uiścić bankowi koszty jego zastępstwa procesowego (jeżeli bank będzie korzystał z pomocy adwokata lub radcy prawnego). Czytaj więcej Apelacja podlega opłacie najczęściej w wysokości analogicznej do wysokości opłaty od pozwu (wyjątek dotyczy sytuacji, kiedy przedmiotem zaskarżenia jest tylko część wyroku). Wynagrodzenie kancelarii w sprawie frankowej powinno być ustalone indywidualnie, przy uwzględnieniu wysokości roszczenia i stopnia skomplikowana sprawy. Często kancelarie stosują kilka rodzajów wynagradzania: - wynagrodzenie jednorazowe – niezależne od wyniku sprawy - wynagrodzenie oparte na opłacie inicjacyjnej i premię za sukces tzw. succese fee za wygranie sporu- zazwyczaj 5–10 proc. Porównując cennik kancelarii adwokackich, trzeba dokładnie spytać, co wchodzi w cenę. Np. czy jest to koszt sprawy tylko w I instancji, czy także drugiej? Czy opłata obejmuje ewentualne odwołanie w sądzie najwyższym? Czy w razie braku spłaty zobowiązań przez bank kancelaria poprowadzi egzekucje od banku. Po prostu trzeba porównać ceny z zakresem usług. Ważne pojęcia Kredyt indeksowany – kredyt udzielony oraz wypłacony w złotówkach, ale waloryzowany (indeksowany) do kursu franka szwajcarskiego. Polega to na tym, że po wypłaceniu kwoty kredytu w złotówkach kwota zobowiązania frankowicza jest przeliczana przez bank po kursie kupna CHF według tabeli kursów walut stosowanej przez dany bank. Raty kapitałowo-odsetkowe – określone są w harmonogramie spłaty w walucie CHF. Wysokość każdej z tych rat jest przeliczana z waluty CHF na PLN zgodnie z kursem sprzedaży CHF według tabeli kursów walut obowiązującej w danym banku. W konsekwencji spłata każdej raty jest uzależniona od kursów franka szwajcarskiego wynikających z tabel kursów banków. Spread – różnica pomiędzy kursem kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Banki, stosując przy spłacie każdej raty kredytu indeksowanego tabele kursów kupna oraz sprzedaży, pobierają wspomnianą różnicę, która stanowi dodatkowe, niezgodne z prawem wynagrodzenie banku. Ile kosztuje postępowanie sądowe Polski ustawodawca ustanawia tzw. stawki minimalne za prowadzenie sprawy, które wynoszą do 500 zł – 90 zł; powyżej 500 zł do 1500 zł – 270 zł; powyżej 1500 zł do 5000 zł – 900 zł; powyżej 5000 zł do 10 000 zł – 1800 zł; powyżej 10 000 zł do 50 000 zł – 3600 zł; powyżej 50 000 zł do 200 000 zł – 5400 zł; powyżej 200 000 zł do 2 000 000 zł – 10 800 zł; powyżej 2 000 000 zł do 5 000 000 zł – 15 000 zł; powyżej 5 000 000 zł – 25 000 zł. Michał Kisiel2021-10-05 09:28, 14:21analityk 09:28aktualizacja2021-10-05 14:21fot. marekusz / / Shutterstock4 października PKO Bank Polski rozpoczął proces oferowania ugód kredytobiorcom spłacającym kredyty hipoteczne oparte na franku szwajcarskim. O szczegóły procedury pyta Mariusza Dymowskiego, dyrektora Biura Mieszkaniowych Walutowych Kredytów Hipotecznych w PKO Banku Polskim. Największy bank na polskim rynku jest pierwszą i jedyną na razie instytucją, która zdecydowała się wcielić w życie propozycję KNF dotyczącą kredytów opartych na franku. Od 4 października PKO BP rozpoczął realizację procesu ugód z kredytobiorcami. W rozmowie z szczegóły procedury wyjaśnia Mariusz Dymowski, dyrektor Biura Mieszkaniowych Walutowych Kredytów Hipotecznych w PKO Banku Polskim. Michał Kisiel, Jak wyglądać będzie początek procesu osiągania ugody? Czy bank będzie się zwracać do kredytobiorców czy aktywną stroną będzie klient? Mariusz Dymowski, dyrektor Biura Mieszkaniowych Walutowych Kredytów Hipotecznych w PKO Banku Polskim: Aktywną stroną jest klient. Jeśli klient chce rozmawiać na temat swojego kredytu, chce dokonać zmian, jest proszony o złożenie wniosku. Proces jest przygotowany dla kanałów zdalnych, to znaczy wykorzystuje bankowość internetową iPKO. Jest oczywiście możliwość złożenia wniosku w oddziale, ale ze względu na obostrzenia związane z pandemią oraz na to, że cały proces do momentu podpisania ugody odbywa się zdalnie, zachęcamy do korzystania z bankowości elektronicznej. Czy klient będzie mógł wybrać sam mediatora? Klient samodzielnie wybiera mediatora na etapie składania wniosku w serwisie internetowym. Jeśli obie strony, czyli bank i klient, zgadzają się co do osoby, to wskazany mediator będzie prowadził sprawę. Gdy nie dojdzie do porozumienia w tej kwestii, mediatora wskaże szef sądu polubownego. Bank nie będzie ingerował w ten proces, mediatorzy są wybierani z listy Komisji Nadzoru Finansowego. Czy to, co bank proponuje poszczególnym kredytobiorcom, będzie różnicowane, czy też mamy do czynienia ze standardową „ofertą” dla wszystkich? Mamy do czynienia z mediacjami, a więc negocjacjami, próbą ułożenia się. W przypadku gdybyśmy każdego z kredytobiorców frankowych traktowali w jednorodny sposób trudno byłoby mówić o mediacjach. Siadamy zatem do stołu z każdym indywidualnie i rozmawiamy o kredycie. Uwzględniamy wszystkie zmienne – kurs w momencie zaciągnięcia, okres kredytowania, marżę – oraz płatności, których klient dokonywał. Te czynniki nie są rzecz jasna jednakowe dla wszystkich. Taki kredyt porównujemy z kredytem „hipotetycznym” złotowym, udzielanym w porównywalnym okresie, zgodnie z propozycją przewodniczącego KNF. W toku procesu mediacji staramy się poznać oczekiwania klienta i dążymy do osiągnięcia porozumienia. Rozwiązanie, które proponujemy kredytobiorcom frankowym, w przeciwieństwie do drogi sądowej, jest szybkie i bezkosztowe dla klienta. Przede wszystkim jest przewidywalne. Jeśli mamy opierać się na propozycji KNF, to pole do negocjacji jest nieduże… Można byłoby powiedzieć, że go właściwie nie ma? Propozycja KNF jest punktem wyjścia do negocjacji – tak to można ująć. Na pewno nie jest to opcja sztywna, bez możliwości zmian. Bank nie chce nic narzucać klientom. Jesteśmy elastyczni i otwarci na rozmowę. Czy negocjacje będą dotyczyć wyłącznie warunków konwersji na kredyt złotowy czy też będą dotyczyć tego, jak będzie wyglądał kredyt już po tej operacji? Mam na myśli zestaw parametrów takich jak marża itp. Czy klienci będą mogli negocjować z bankiem warunki dalszej spłaty? Rozmawiamy o warunkach zamiany. Nie chciałbym wskazywać w tej chwili, które elementy podlegają negocjacjom. Jest to sprawa indywidualna – jednocześnie objęta tajemnicą. Możemy rozmawiać zarówno o konwersji, jak również o szeregu innych parametrów. Efektem końcowym ma być kredyt złotowy. Gdy klient nie jest usatysfakcjonowany jego warunkami, może negocjować z bankiem lub w ostateczności refinansować zobowiązanie. Ugoda będzie objęta zatem tajemnicą, będzie poufna? Postępowanie mediacyjne ma to do siebie, że jest poufne. Warunki ugody również. Strony, co do zasady, są związane tajemnicą. Żadnych elementów tego postępowania ujawniać nie można. Czy bank nie obawia się, że i tak warunki ugód staną się dość szybko publiczne? Można tak wnioskować po tym, jak po wstępnych propozycjach ugodowych wyglądają publikacje chociażby w mediach społecznościowych. Jeśli ktoś przeanalizuje propozycję Przewodniczącego KNF i ją zrozumie, to jest w stanie samodzielnie określić, na co mniej więcej może liczyć. Koniec końców, jest to konkretna propozycja – znane są jej warunki brzegowe. A więc, tak, mam świadomość, że wkrótce warunki ugód będą znane szerszej grupie kredytobiorców. Mam jednak wątpliwości, czy każdy z zainteresowanych będzie w stanie samodzielnie określić np. kurs, po którym przeliczana była waluta i inne parametry. Czy w procesie, który rozpoczynacie w październiku będzie możliwa „szybka ścieżka” dla zdecydowanych? Mam na myśli przedstawienie propozycji przez bank bez procesu mediacji? Standardowy proces zakłada, że klient przed spotkaniem otrzyma propozycję banku. Składają się na nią wzory dokumentów bez wyliczeń finansowych oraz pełna kalkulacja, która takie wyliczenia zawiera. Nie ma więc możliwości, aby klient zdobył propozycję po raz pierwszy dopiero podczas spotkania. Czy bank będzie kierować kredytobiorców decydujących się na ugodę w stronę kredytów z okresowo stałym oprocentowaniem? Każdy klient otrzyma propozycje kredytu złotowego opartego o stałą i zmienną stopę procentową. Stała stopa obowiązuje przez 5 lat. W przypadku gdy pozostały okres spłaty kredytu po zawarciu ugody będzie krótszy niż 5 lat, stała stopa procentowa będzie obowiązywała do końca obowiązywania umowy. Jeżeli umowa obowiązuje dłużej – po 5 latach kredyt wróci na stopę zmienną z opcją ponownego skorzystania z okresu stałego oprocentowania. W takim przypadku klient będzie musiał o to zawnioskować. Czy bank jednak będzie preferować jedną z opcji? Specjalnie zachęcać do wyboru okresowo stałego oprocentowania? To będzie wybór wyłącznie klienta. Każdy klient dostaje symulację nowego kredytu (bazując na saldzie po konwersji) opartego o stałą i zmienną stopę. Przedstawione zostają wszelkie parametry – rzeczywista roczna stopa oprocentowania, całkowity koszt kredytu itd., na podstawie pełnego wachlarza przedstawionych informacji klient dokona samodzielnego wyboru. Czy z procesem będą związane jakieś dodatkowe koszty (np. koszt aneksu)? Klienci nie ponoszą żadnych kosztów. Bank bierze na siebie opłatę za umowę mediacji w KNF, koszty zmiany wpisów hipotecznych w księdze wieczystej (w części przypadków, gdy będzie to konieczne). Dziękuję za Większość ugód powinna być zgodna z zaleceniami KNF z końca 2020 roku i oferować takie podobne warunki do PKO BP czy ING. Polegałyby one na przeliczeniu kredytów CHF, tak jakby od początku były zobowiązaniami złotowymi. Przewalutowanie następowałoby według kursu z dnia wypłaty kredytu ze średnią marżą, która obowiązywała w czasie udzielenia kredytu (zgodnie z wyliczeniami KNF). Wszystko wskazuje, że takie rozwiązania będą proponować nawet te banki, które jeszcze oficjalnie tego nie ogłosiły, czy wręcz do tej pory odrzucały rekomendacje nadzoru finansowego. Łącznie będzie to zatem ponad połowa instytucji działających na rynku i posiadających portfel walutowych kredytów hipotecznych w CHF. Wszystko wskazuje, że pozostała nieliczna część banków nie będzie proponować frankowiczom żadnych ugód. Dlaczego? Bo zwykle ich na to nie stać. Są również takie instytucje, które są pozostałością portfela frankowego, którego nikt nie chciał nabyć z uwagi na wysokie ryzyko prawne. Te podmioty nie będą oferować klientom ugód, bo konieczne byłoby dokapitalizowanie oddziału w Polsce. poleca Dodatkowo trzeba podkreślić, że już od kilkunastu lat obserwujemy konsolidacje rynku, więc banków, które mają kredyty w CHF w swoim portfelu jest coraz mniej. Warto też dowiedzieć się, który podmiot jest następcą prawnym banku, w którym zaciągaliśmy zobowiązanie i go spłaciliśmy. Jest to istotne, ponieważ w sytuacjach, kiedy kredyt jest już spłacony, frankowicz z takiej ugody, zgodnie z zaleceniami KNF, nie będzie mógł skorzystać i w takim przypadku pozostanie wyłącznie spór sądowy. WIBOR idzie w górę, to bank skorzysta na ugodzie, a nie frankowicz Naszym zdaniem wiele składanych frankowiczom propozycji bezpośrednio zniechęca do zawierania ugód. Mimo to doradzamy im, by zastanowili się nad ofertą banku i pomagamy sprawdzić, czy proponowane warunki będą dla nich satysfakcjonujące, czy nie. Należy zauważyć, że po podpisaniu ugody zmienia się podstawa wyliczenia stopy procentowej. W sytuacji, gdy inflacja wynosi 7,7 proc. (odczyt z listopada 2021) może oznaczać to, że WIBOR w najbliższych miesiącach jeszcze sporo podskoczy, a skutki epidemii odczujemy dopiero teraz. Zestawiając WIBOR z inflacją, można dojść do wnioski, że średnie oprocentowanie pożyczek na rynku międzybankowym powinno być wyższe od wzrostu cen. Taka zależność to cecha zdrowej gospodarki, która wskazuje, by pożyczać pieniądze powyżej tego, ile się traci na inflacji. Do tej pory o tym się wiele nie mówiło, ale w sytuacji podpisania ugody z bankiem, może okazać się, że w przypadku kredytów, w których do końca okresu spłaty pozostało kilka lub kilkanaście lat znaczącą część albo całość korzyści wynikłej z podpisanej ugody będzie trzeba oddać w kolejnych latach. Inna sytuacja jest wtedy, gdy po takiej operacji mamy środki własne, aby końcówkę zobowiązania spłacić z własnej kieszeni. Uważaj, na ugody, które wymyśliły banki Obecnie ugody zgodne z zleceniami KNF proponują PKO BP oraz ING BŚ. Kilka banków potwierdziło, że testuje propozycję nadzoru, jak Paribas oraz mBank. Niektóre banki, jak Millennium zaczęły proponować klientom ugody na własnych warunkach. Uważamy, że to pułapka, bo są one dalekie od zalecanych przez KNF propozycji. Bank wtedy nie dokonuje przewalutowania według kursu z dnia uruchomienia kredytu i nie traktuje go, jakby od początku był zawarty w złotych. Indywidualnie konwertuje kredyt na złotówkowy po umówionym z klientem kursie. Proponuje także marże, zatem warunki teoretycznie są negocjowane, ale korzyść raczej znikoma. Po podpisaniu przechodzimy na wyższe oprocentowanie, bo jest ono oparte już nie o LIBOR, ale o WIBOR. W listopadzie 2021 Millennium pochwaliło się, że takich ugód podpisało już 4 tys. klientów. Przykładem rozwiązania, które jest dalekie od zalecanych przez KNF będą ugody mBanku które już są w fazie testów. Ze wstępnych deklaracji banku można wywnioskować że korzyść będzie dwa razy mniejsza niż w PKO BP. Pod koniec listopada 2021 roku przez system informatyczny PKO BP zostało przesłanych ponad 16 tys. wniosków o mediacje. Oczywiście jedynie cześć z tych postępowań zakończy się zawarciem ugody. Ogólna zasada jest taka: im niższy kurs w momencie uruchomienia, tym korzyść z ugody większa. Zdarzają takie przypadki, kiedy podpisanie ugody nie wiąże się z absolutnie żadną korzyścią. Dzieje się tak w przypadku, kiedy kurs uruchomienia kredytu był wysoki. Wynika to z tego, że LIBOR od czasu wejścia do Unii średnio był o 3,5 niższy od WIBOR-u. Takim ugodom mówimy stanowcze „nie”. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest wówczas wyłącznie unieważnienie umowy kredytowej. Warto też pamiętać, że zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję ws. umowy powinniśmy zdać sobie sprawę, że wielkość korzyści, jaką osiągnie frankowicz, będzie niższa, od tej którą by osiągnął idąc do sądu. Wciąż są jednak również tacy frankowicze, którzy nie rozważają drogi sądowej. Powody są różne: nie wierzą, że wygrają sprawę, boją się, że nie mają środków na pokrycie opłaty od pozwu, nie mają czasu, aby angażować się w proces lub po prostu nie wiedzą jak się do tego zabrać. Policz, czy ugoda frankowa ci się opłaca Tych niezdecydowany przekonać może kalkulator frankowy, który przygotowała jedna z kancelarii prawnych. Narzędzie umożliwia porównanie korzyści, jakie można osiągnąć, decydując się na zawarcie ugody zgodnej z zaleceniami KNF, albo pójście do sądu i unieważnienie bądź odfrankowienie umowy. Pamiętajmy, że nie wszyscy klienci będą mogli skorzystać z takich ugód! Po pierwsze – nie wszystkie instytucje deklarują taką chęć lub wręcz jednoznacznie powiedziały, że takich rozwiązań nie zamierzają praktykować. Chodzi między innymi o Raiffeisen International, Bank BPH, Deutsche Bank oraz Getin BankPo drugie – śledząc prace komisji, która została powołana blisko rok temu, oraz mając na uwadze zapisy na stronie banku PKO BP, możemy wywnioskować, że nawet jeśli instytucja będzie proponować klientom ugody, to będzie w nich sporo wyłączeń. To znaczy, że nawet jeśli klient będzie chciał skorzystać z takiej możliwości, a będzie należał do grupy wykluczonej, to ostatecznie i tak z porozumienia nie będzie mógł skorzystać Do grupy klientów, którzy będą wykluczeni z możliwości udziału w ugodach znajdą się: kredytobiorcy, którzy już spłacili w całości kredytkredytobiorcy, których kredyt był wzięty na cel inny niż mieszkaniowykredytobiorcy, którzy w sprawie umów kredytowych rozpoczęli już proces sądowy. Dostępnych informacji jest dużo i aby ułatwić decyzję, warto wziąć udział w darmowym webinarze, który poprowadzi doradca finansowy Krzysztof Szymański. Ekspert przedstawi na konkretnych przykładach opłacalność każdego rozwiązania oraz podpowie, kiedy warto zawrzeć ugodę, a kiedy korzystniejszym rozwiązaniem będzie postępowanie na drodze sądowej. Najbliższe spotkanie online zaplanowane jest już niebawem, a na webinar można zapisać się na stronie internetowej Osoby zainteresowane ugodami mogą wziąć udział w spotkaniu online z mediatorem sądowym dr Pawłem Siejakiem, który opowie, jak mediacje wyglądają w praktyce i czego podczas nich można się spodziewać. Spotkanie odbędzie się na stronie

kredyt frankowy ugoda z bankiem